Squadrons of Darkness
BRATERSTWO JEDNOŚĆ LOJALNOŚĆ
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Squadrons of Darkness Strona Główna
->
HISTORIA NASZEGO BRACTWA
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Licznik Krwawych dusz
----------------
Licznik odwiedzin
Imieniny
WAŻNE INFORMACJE
----------------
KATEGORIE GŁÓWNE
----------------
JAK DO NAS DOŁĄCZYĆ
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Pytania i odpowiedzi
JAKIŚ PROBLEM NIEMA SPRAWY ZAWSZE KTOŚ POMOŻE
ANKIETY
TBLICA OGŁOSZEŃ
RÓŻNOŚCI
----------------
Humor, śmieszne opowiadania,ciekawostki
Internetowy bzik.....
twórczość własna :wiersze,orginalne formy ekspresji
Qultura: FILMY,KSIĄŻKI,MUZYKA
KOMPUTERY>SPRZĘT>GRY ON-Line
DIABELSKI GOŚCINIEC
----------------
TRUMNA
HISTORIA NASZEGO BRACTWA
Ktoś w chłodzie cicho szepcze....Wampir
KRONIKI WAMPIRÓW
JASKINIA WAMPIRÓW
Dziki ogród
Anioły i demony
----------------
Ogniu krocz za mną
Legendy podania opowiastki
Z archiwum W
TEATR WAMPIRÓW
----------------
Galeria
WOJNY>KAMPANIE>DYPLOMACJA
----------------
WOJNY-->MONITORING WALK--->POTYCZKI HEROSÓW WSPANIAŁE WALKI OSIĄGNIĘCIA GODNE PODZIWU
BITEFIGHT
----------------
Poprostu BITEFIGHT
NEWSY
SOJUSZ SQUADRONS of DARKNESS
----------------
POKÓJ LIDERA KLANU MATEEO
Generał Fanuel serwer 1
Generał jacojaca serwer 2
Generał Lord_Jaskol serwer 6
Generał leii serwer 7
Generał DARK_LADY serwer 16
Generał Sonja serwer 20 (wilczki)
Generał Darkness:) server 20 (wampirki)
POGADUCHY ON-LINE
----------------
chat
Hemoglobina
Wrzuć na luzzz luknij na komiks
----------------
Garfield
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
mateeo
Wysłany: Śro 11:53, 19 Kwi 2006
Temat postu: LEGENDA SQUADRONS OF DARKNES
Dawno temu w krwawych ciemnościach średniowiecza narodził się potężny Azakas. Legenda głosi, że jego serce powstało z czterech kropli uronionych z kielicha zła. A jego potężna siła wywodzi się z samego świętego kręgu gdzie magiczne moce wlały się w piekielne ciało .Dzień jego narodzin stał się początkiem nowej ery. Nazwanej od jego imienia epoką Azakasa . Czas ten zdominowały barbarzyńskie orgie i rozlew krwi płynącej strumieniami po bezbożnych ustach Azakasa. Niebawem jego krwawa sława dotarła do ciemnego grodu Molocha ,który z pogardą słuchał o dokonaniach krwawego księcia. Wilcze stado Molocha stało przed wielkim niebezpieczeństwem. Jednak ani sam Moloch ani jego wierne psy nie zdawali sobie z tego sprawy. Konfrontacja piekielnych mocy Molocha i Azakasa było tylko kwestią czasu....
W księżycowym świetle dryfującym po splamionych złem równinach, starły się dwa mroczne cienie. Wilcze szpony i Wampirze kły rzuciły się na siebie z krwawą rządzą śmierci. Ta potyczka miała rozstrzygnąć o panowaniu nad królestwem mroku. Obie ze stron walczyły zaciekle wiedząc ,że ta ostatnia walka rozstrzygnie o losach obu klanów. W powietrzu unosił się słodko gorzki zapach rozszarpanego mięsa i ciepłej krwi parującej ze zwłok zaszlachtowanych wampirów i wilkołaków. Żadna ze stron nie mogła zdobyć sztandaru zwycięstwa. Nagle w amoku szaleńczego boju gdzieś na wzgórzu tam gdzie Azakas i Moloch starli swoje oręża rozbłysła świetlista wstęga .Rozbłysk wstęgi był spowodowany spotkaniem Azakesa i Molocha, jej jasność była tak wielka i czysta, że herosi zaprzestali walki. Ze wstęgi wyszła jakaś świetlista poświata i odleciała zanim ktoś się jej przyjrzał. Był to znak, znak dla wszystkich spragnionych zwycięstwa . Korzystając z chwili zamieszania Moloch i jego wojska zaczęli tchórzliwie uciekać, niestety wilki były już za daleko żeby Wampiry mogły ich dogonić. Ostatnią rzeczą, jaką zdołały jeszcze usłyszeć uciekające psy był przerażający wrzask wydobywający się z ust Wampirów. Wrzask zawierający w sobie nieugaszoną żądzę krwi i mordu, tak nagle przerwaną przez tajemniczą poświatę. Azakes skierował wzrok za uciekającą watahę jego oczy płonęły nienawiścią. Wytarł dłonią resztki krwi wroga jakie pozostały na jego wargach po czym rozkazał powrót swoim kompanom. Zwycięstwo !!! Ten okrzyk płonął na ustach wampirycznego szwadronu gorejącego dumą i pogardą dla pokonanych psów. Jednak na twarzy Azakasa gościła ciągle drobna nuta niepewności i smutku. On wiedział ,że jedna wygrana bitwa nie czyni wygranej wojny. Azakas wzmocnił swoją czujność i od dnia zwycięskiej bitwy zwiększał morale swojego szwadronu. Wiedział, że znów którejś nocy dojdzie do ponownego spotkania rodów i był pewien, że Moloch w szybkim tempie powiększa swoją armię by pokonać tym razem Azakasa i jego szwadron. I tak mijały dni i noce, w których obie armie powiększały się z niewiarygodną prędkością, wszyscy czuli, że zbliża się ostateczna walka, w której przeżyje tylko jeden przywódca i będzie rządzić nocnym królestwem. Wybiła godzina....oba szwadrony z przywódcami na czele ruszyły na wyznaczone przed poprzednią walką miejsce. Było to miejsce strawione przez liczne pożary, ziemia była czarna wypalona...w około stały spalone kikuty drzew, nadające temu miejscu specyficzny wygląd cmentarza, idealne miejsce do walki bo przecież wielu przedstawicieli obu klanów zginie.
Oba szwadrony nie mogły się doczekać starcia, Wampiry wydawały przeraźliwe okrzyki bojowe, w ich oczach widać było rządzę zwycięstwa i pogardę dla przeciwnika. Wilkołaki orały ziemię wielkimi ostrymi pazurami, wyjąc do świecącego ponad nimi księżyca. Nagle wszyscy jak jeden mąż ruszyli na siebie z wielkim impetem. Azakas wraz z Molochem spotkali się na uboczu pełni nienawiści do siebie. Azakas w swojej dłoni trzymał piękny całkowicie czarny miecz, wykuty specjalnie dla niego w najciemniejszych i najmroczniejszych otchłaniach nocy. Miecz ten był obdarzony potężną mocą, która w odpowiednim momencie przechodziła na właściciela. Nie dało się go złamać, ani stępić. Przywódcy krążyli w kółko nie odrywając od siebie wzroku, aż Moloch ruszył na Azakasa. Pierwsze pchnięcie Mieczem Nocy nie dotarło do celu. Moloch zadowolony i pewny swej przewagi i siły znów ruszył na władcę wampirów, tym razem Azakas powiedział cicho pod nosem słowa, którego znaczenie znał tylko on. W tym momencie w dookoła miecza zaczęła tworzyć się czerwono krwista mgła idealnie pasująca do czerni miecza, która następnie otoczyła Azakasa. Gdy przywódca wampirów poczuł wielką moc napełniając jego ciało pchnął mieczem przeciwnika...rozległo się przerażające ryknięcie. Spojrzenia wszystkich walczących skierowały się w miejsce skąd doszedł ten ryk. Z krwawej mgły wyłonił się Azakas, który w dłoni swej trzymał Miecz Nocy, z którego spływała krew wilkołaka. Wilkołaki zawyły i rozbiegły się w ciemnościach. (CDN.)
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin